Pomarańczowa skórka

Pomarańczowa skórka

Wiele osób cierpi na rozmaite dolegliwości skóry. Spośród nich jedną z najpopularniejszych jest tak zwana pomarańczowa skórka, która, jak twierdzi wielu, nie jest chorobą, ale jeśli nie będzie leczona, może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Czy dolegliwość tę należy leczyć, czy też jest to problem kosmetyczny?

Temat ten od pewnego czasu w prasie kobiecej jest jednym z najważniejszych. Zmiany skórne, poduszeczki tłuszczowe, zgrubienia i zagłębienia na udach i pośladkach omawiane są zwykle z kosmetycznego punktu widzenia.

Ale osoba, która wypowie wojnę „pomarańczowej skórce”, przekonuje się szybko, że żaden krem, emulsja, żel czy tonik w zasadzie nie pomagają. Wówczas decyduje się na zastosowanie aparatów i urządzeń medycznych, masowo produkowanych obecnie zarówno przez profesjonalistów, jak i amatorów. Okazuje się jednak, że one także nie przynoszą pożądanego efektu. Czasem nawet specjalnie opracowane zestawy ćwiczeń nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Osoby regularnie uprawiające jakąś dyscyplinę sportu także cierpią na „pomarańczową skórkę”.

Niektórzy głęboko wierzą we „właściwe” odżywianie. Może zastosować dietę? Ale jaką? Odpowiedzi próbuje udzielić prasa kobieca. Jeśli jednak w efekcie tych i innych działań nie można pozbyć się „pomarańczowej skórki” i poduszeczek tłuszczowych, pozostaje tylko jedna, najbardziej radykalna metoda: zabieg chirurgiczny. W USA 50 tysięcy lekarzy zarabia na życie, przeprowadzając zabiegi odsysania tkanki tłuszczowej.

Zanim się zdecydujemy na poddanie aż tak radykalnemu zabiegowi, powinniśmy jeszcze raz zastanowić się, co tak naprawdę jest ważne w przypadku tej dolegliwości. Może istnieją jakieś sposoby obrony przed nią?

„Pomarańczowa skórka” nie jest wyłącznie problemem estetycznym. Jeśli dolegliwość ta pozostanie nie leczona, będzie stanowić zagrożenie dla zdrowia.