Cellulit czy cellulitis?
W popularnych słownikach medycznych, używanych na co dzień przez lekarzy i homeopatów, znaleźć można wiele tysięcy haseł. Większość z nich została wyjaśniona zgodnie ze współczesnym stanem wiedzy. Są jednak zjawiska, których znaczenia medycyna jeszcze nie wyjaśniła. Jest to zrozumiałe: postęp w naukach medycznych trwa i ciągle pojawiają się nowe odkrycia.
W wielu słownikach pojawia się również termin „cellulitis”.
Cellulitis jest dziś z pewnością jednym z najpopularniejszych pojęć medycznych. Zna je chyba każda kobieta po trzydziestce. Większość z nich wie również, jak to pojęcie należy rozumieć: cellulitis to nierównomierne zgrubienia, bruzdy, nieładna gąbczasta skóra, występująca zwłaszcza na zewnętrznej stronie kobiecych ud. Skóra, oglądana pod szkłem powiększającym, przypomina porowatą skórkę pomarańczy.
Tymczasem słowo „cellulitis” należy rozumieć inaczej. Końcówka -itis stosowana jest w medycynie wyłącznie dla określenia stanu zapalnego jakiegoś organu. Przy stanach zapalnych występują dodatkowe, łatwo rozpoznawalne objawy: miejsca chore są ciepłe lub gorące, zaczerwienione, często obrzmiałe i bolesne. Zwykle też chodzi o stan chorobowy, wywołany przez wirusy i bakterie.